Kasia Tusk – dieta i waga


Ile waży Kasia Tusk? Bez wątpienia bowiem ostatnimi czasy Kasia sporo schudła. Czy stosuje jakieś diety, ćwiczenia? Czy 25-letnia pani psycholog dobrze się odżywia? Przekonaj się gdzie tkwi sekret jej idealnej figury!

Katarzyna Tusk, córka premiera Donalda Tuska, to ostatnio co raz popularniejsza osobistość. Odkąd założyła bloga wraz ze swoją koleżanką i dzielą się na nim sowimi pomysłami dotyczącymi ciekawych strojów i potraw, ma coraz więcej wpisów na portalach i gazetach plotkarskich. Gdzie tkwi sekret sukcesu Kasi Tusk?





Coraz szczuplejsza

Osoby uważniej obserwujące jej rozwój kariery, z łatwością zauważyły przemianę Katarzyny Tusk z młodej dziewczyny w ambitną oraz coraz szczuplejszą modelkę. Na swoim blogu promuje znane marki ubrań, kosmetyków, biżuterii, proponuje ciekawe połączenia nietuzinkowych strojów. Sama na swoim blogu przeistacza się w modelkę i pokazuje w jaki sposób można dobrze wyglądać na różnej okazje.

Obecnie podaje się, że Kasia Tusk przy wzroście 160 cm waży około 44 kilogramów. Z łatwością jednak znajdziecie opinie osób, które uważają, że jej waga nie jest większa od 38 kilogramów.

Nie warto jednak w te rewelacje wierzyć - co prawda, Kasia swoją figura przypomina już coraz bardziej zawodową foto modelkę, jednak na pewno nie można jej zarzucać wychudzenia czy niedożywienia, a przy rzekomej wadze 38 kilogramów bardziej przypominałaby już anorektyczkę aniżeli ponętną modelkę.

Dieta czy katorżnicze treningi?

Co do diety i konkretnego żywienia, jadłospisu Kasi Tusk, zarówno wszystkie portale jak i sama Kasia na swoim blogu milczą. Jeśli faktycznie Kasia Tusk stosowałaby jakąś katorżniczą dietę lub trenowała wiele godzin dziennie żeby schudnąć byłoby o tym głośno. Rygorystyczne więc diety i ćwiczenia trzeba włożyć między bajki i uznać, że chcąc dobrze wyglądać na swoim blogu, Kasia Tusk bardziej uważa na to co i ile je.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Czy jogurty probiotyczne działają?

Dieta Miley Cyrus

Dieta Angeliny Jolie

Dlaczego jesteśmy głodni?





Zostaw komentarz