Płatki jaglane błyskawiczne – rozwiązanie dla opornych w kuchennych zmaganiach


Płatki jaglanePomimo wielu dobroczynnych i potwierdzonych zalet mało kto decyduje się na wpisanie kaszy jaglanej na stałe do swojego jadłospisu. Osobiście też się przed nią broniłam. Ze wszystkich sił swoich. Poległam, zwróciłam jej honor, przeprosiłam i zaprosiłam na codzienne śniadanie w towarzystwie żurawiny i nasion słonecznika dyni i orzechów pinii. Od tego dnia mój poranny nastrój i samopoczucie zmieniło się nie do poznania - na lepsze.

Śniadanie - odwieczny problem czy codzienna przyjemność?

Od wielu lat miałam jeden poważny problem. Nie tylko byłam niezwykle leniwa jeśli chodzi o przygotowywanie posiłków dla siebie i swoich bliskich ale i wiecznie głodna. Odwieczna batalia między lenistwem a chęcią zaspokojenia wilczego apetytu męczyła mnie niezmiernie (należę bowiem do grupy tych osób, które choć chude, usilnie starają się przybrać na wadze). Ponieważ od prawie 10 lat mój organizm nie toleruje mleka w żadnej postaci (nabiał, czekolada, pieczywo, a nawet niektóre słone przekąski musiałam pożegnać na zawsze), mój jadłospis został mocno ograniczony.

Przez długi czas decydowałam się rano na banana popijanego słabą kawą z miodem. Niestety, taka porcja energii na krótko zaspokajała mój głód. Szybko więc sięgałam po chleb z szynką i majonezem w nadziei że dobre samopoczucie i siły nadejdą. Niestety, wysoko przetworzone pieczywo i szynka, podobno bez konserwantów, siły mi jeszcze odejmowały a moje dobre samopoczucie i co gorsza energia życiowa poszły się, mówiąc kolokwialnie, bujać. Zaczęłam szukać, czytać, pytać co właściwie na śniadanie, oprócz produktów nabiałowych i pieczywa, można zjeść? Oczywiście, nie trzeba wspominać, że mój wymarzony, maksymalny czas na przygotowanie śniadania wynosił im mniej, tym lepiej...

Beata Pawlikowska i kasza jaglana, czyli jak zmienić swój jadłospis na lepsze

Wtedy moja siostra poleciła mi książkę pani Baty Pawlikowskiej - zagorzałej weganki i podróżniczki, która niejedno w życiu widziała, zjadła i słyszała. Pani ta zmieniła moje podejście, zresztą mocno kulejące, na temat tego co i jak jem (na ten temat więcej w kolejnych artykułach). Naprzód wysunęła się, na moje szczęście, kasza gryczana i co lepsze, królowa kasz, kasza jaglana.

Ekspresowa Jaglanka z prosa dla opornych

Mniej więcej dwa lata temu po raz pierwszy usłyszałam, lub chciałam usłyszeć, o kaszy jaglanej. Długo, oj długo z nią walczyłam, żeby mi posmakowała i przez przełyk przeszła. Kupowałam tą najlepszą, ekologiczną, to tańszą, robiłam ją na wiele sposobów - z mlekiem kokosowym ( jak dla mnie stanowczo za słodka na śniadanie), solą, cukrem - niestety, co ugotowałam, to bardzo nieekologicznie eksportowałam do kosza. Bliska zwątpienia trafiłam w Lidlu na kaszę jaglaną w płatkach, czyli jaglankę ekspresową. Ugotowałam ją zgodnie z instrukcją na opakowaniu (wrzuciłam 5 łyżek płatków jaglanych do 150 ml wody i i 3-4 minuty gotowałam na niewielkim ogniu mieszając ją parę razy) - pozwoliłam sobie dodać jeszcze dużo soli - to już było zjadliwe, jednak dalej nie zadowoliło mojego wisielczego, bo z rana, nastroju.

Ostatnimi siłami kolejnego dnia postanowiłam zrobić tę kaszę bez soli i bez cukru - tylko z żurawiną i miksem nasion (pestki dyni, słonecznika i nasiona pinii) - na początku nie byłam zachwycona smakiem, jednak po zjedzeniu, o dziwo stwierdziłam, że czuję się wprost wspaniale! Zero zgagi, nadkwaśności, boleści brzucha - nic! Tylko pełny brzuch i masa energii na 3-4 godziny!

Przypuszczam, że ta wersja błyskawiczna kaszy jest trochę okrojona z jej dobrodziejskich właściwości, jednak póki co, mi wystarcza całkowicie.

Właściwości kaszy jaglanej

To już pewnie wszyscy wiedzą i wyczytali, ale w gwoli przypomnienia, oto niektóre z leczniczych właściwości kaszy jaglanej:

  • Kasza jaglana wykazuje właściwości ocieplające, wzmacnia osłabiony i wychłodzony organizm.
  • Jest zasadotwórcza, czyli idealnie neutralizuje naszą codzienną, zakwaszającą nasz organizm dietę, co jest niezbędne do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia.
  • Jaglanka jest lekkostrawna i pożywna zawiera wiele cennych składników odżywczych i jest polecana zwłaszcza w nieżytach żołądkowo-jelitowych.
  • Królowa kasz zawiera krzem, mający leczniczy wpływ na stawy. Krzem poprawia mineralizację kości, zapobiega ich odwapnianiu i przyspiesza regenerację po urazach.
  • Krzem zawarty w jaglance zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci oraz utrzymuje naczynia krwionośne w dobrym stanie, zapobiegając odkładaniu się w nich cholesterolu.
  • Dzięki krzemowi regularne spożywanie płatków jaglanych wpływa na przemianę materii, ułatwiając odchudzanie.
  • Nie zawiera glutenu (gluten free), więc osoby chore na celiakię, nieceliakalną alergię na gluten lub inne alergie pokarmowe związane z glutenem mogą śmiało po nią sięgnąć.
  • Kasza jaglana jest lekkostrawna, można ją wprowadzać do diety niemowląt jako jeden z pierwszych produktów zbożowych.
  • Kasza jaglana zawiera witaminy z grupy B (B1 – tiamię, B2 – ryboflawinę, B6 – pirydoksynę oraz kwas pantotenowy), które są niezbędne do prawidłowej pracy układu nerwowego i mięśniowego.
  • Kasza jaglana dostarcza składników mineralnych takich jak magnezu, wapnia, fosforu, potasu, żelaza.
  • Kasza jaglana zawiera witaminę E oraz lecytynę, poprawiającą pamięć i koncentrację.
  • Jest bogata w antyoksydanty, czyli substancje, które wychwytują i neutralizują wolne rodniki, czyli pochodne tlenu, które są odpowiedzialne za choroby, procesy starzenia.

Podsumowując, polecam kaszę jaglaną, a osobom, które cenią swój czas (lub zwykłym patentowym leniwcom) polecam kaszę jaglana ekspresową, czyli płatki jaglane dostępne w większości marketów (Netto, Lidl, Carrefour itd. ), choć jak dla mnie najmniej goryczki i najlepszy smak mają bezkonkurencyjnie płatki jaglane z Lidla, które sprawią, że w 4 minuty bez żadnych problemów będziecie mieć na stole sycące, zdrowe, pożywne śniadanie, dostarczające wam energii na parę godzin. Bardzo gorąco polecam!